Wpis

niedziela, 12 października 2014

Tego brakowało polskiej reprezentacji.

Wczoraj wieczorem polska reprezentacja pokonała obecnych mistrzów świata Niemców na Stadionie Narodowym 2:0! Odnieśliśmy tym samym pierwsze zwycięstwo w historii nad tym rywalem. Wcześniej 6 razy remisowaliśmy, a 12 razy musieliśmy uznać wyższość zachodniego sąsiada.

Entuzjazm jest ogromy, radości nie ma końca, ale nie zapominajmy, że już we wtorek kolejny mecz eliminacyjny ze Szkocją. Łatwo nie będzie, ale jeżeli nasi zawodnicy zagrają tak jak w drugiej połowie z Niemcami to o wynik jestem spokojny i o komplet punktów po trzech spotkaniach.

Wreszcie w naszej reprezentacji pokazali się liderzy. Szczęsny rozegrał, bezapelacyjnie, najlepszy mecz w tym sezonie. Kamil Glik udowodnił, że nie tylko w Torino, którego jest kapitanem, potrafi rozgrywać świetne mecze. Rządził w obronie -  czyścił niemal każdą piłkę. Przede wszystkim wprowadził potrzebny od dawna spokój w defensywie. Grzegorz Krychowiak swoimi odbiorami i walką potwierdził wysoką formę, którą prezentował dotąd w Sewilli. W końcu bardzo dobre spotkanie rozegrał kapitan naszej kadry - Robert Lewandowski. Był wszędzie, walczył o każdą piłkę, wiele razy cofał się, żeby pomagać w defensywie, zajmował miejsce Maćka Rybusa, który nie dawał rady wracać na swoją pozycję. W ważnych, nerwowych, momentach umiejętnie przytrzymywał piłkę, a w 88 minucie pokazał, dlaczego jest uznawany za jednego z najlepszych napastników świata rewelacyjnie zastawiając Durma i podając do Mili. Takiego kapitana nam właśnie potrzeba! O słabych punktach nie będę pisał, bo jak mówi przysłowie -  zwycięzców się nie ocenia. Jednak musimy pamiętać, że nie możemy osiąść na laurach i wyjść w pełni zmotywowani na wtorkowy mecz z wyspiarzami.

W drużynie panuje świetna atmosfera i kto wie, czy to nie ona zdecydowała o dobrej grze w drugiej połowie naszej reprezentacji. Nie było wielkiej presji, która przeszkadza każdemu zawodnikowi. A sami piłkarze potwierdzają, że bawią się dobrze i grają z poświęceniem.

Na konferencji prasowej przed meczem Grzegorz Krychowiak i Wojciech Szczęsny postanowili przekazać kibicom jaka atmosfera panuje podczas zgrupowania.

Na poniższym filmiku nasz defensywny pomocnik w trakcie swojej wypowiedzi wplata nazwiska były  świetnych piłkarzy: Olivera Bierhoffa i Nelsona Didy, a ze śmiechu powstrzymać nie może się Szczęsny, dobrze bawi się też trener Nawałka. Brawo Panowie za wprowadzenie luzu, tak trzymać! 

A tutaj Krychowiak wyjaśnia całe zdarzenie:

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
jacynaj
Czas publikacji:
niedziela, 12 października 2014 11:34

Polecane wpisy